Zimowa opowieść

Biorąc pod uwagę moje zgłoszenie do kolejnego wyzwania blogerki książkowej Recenzje ami - czytam opasłe tomiska – postawiłam na książkę, która spełnia kryteria :] Nie byłam przekonana do takiego wyzwania, bo sprawdzając książki, które ostatnio przeczytałam i zrecenzowałam jedna z nich pasowała do opisu wyzwania….jednak po przemyśleniu, że w końcu to wyzwanie i mam założyć cel i do niego dążyć, czyż nie?

Będę z siebie bardzo dumna, kiedy udam mi się spełnić wszystkie wyzwania, w których biorę udział. Trzymajcie kciuki!

Kupiłam tą książkę, bo się zauroczyłam opisem, recenzjami i moja romantyczna dusza dała o sobie znać :P

Może uda mi się jeszcze ruszyć w lutym, mimo bardzo długiej kolejki. W ostatnim czasie doszło mi bardzo dużo świetnych pozycji i chwilami nie jestem w stanie wybrać co czytać następne, bo chciałabym wszystko naraz :P

Podsumowanie stycznia

Przeglądając niektóre blogi książkowe jestem pod wrażeniem, bo ktoś naprawdę ma dużo czasu lub dużo samozaparcia, aby w miesiącu przeczytać kilkanaście książek. Mi się udało 4 skończyć: 1, 2, 3 i 4 (próbowałam przeczytać jedną, ale nie byłam w stanie dojść do połowy). Nie jest to może duże osiągnięcie, ale mój cel z początku roku został osiągnięty. Myślałam, że będę w stanie czytać miesięcznie 2 książki i oglądnąć 4 filmy, a wyszło po równo :) Cieszę, że i mam nadzieję, że będę się trzymać tych ustaleń.

Przystąpiła też w tym miesiącu do dwóch wyzwań:  z półki (przeczytać 19 książek zalegających na moim regale) oraz 52 książki (52 książki na rok – 4 miesięcznie).