Prezenty :)

Mój mąż wrócił z miesięcznej delegacji :D

To, jak jest kochany mogę tylko pokazać na fotkach:

Ubolewam, że w Europie, nie mówiąc już o Polsce, nie ma Victoria’s Secret. Dlatego każdy wyjazd męża do Stanów kończy się w sklepie VS.

Wody toaletowe:
zielona – Pear Glace,
pomarańczowa – Vanilla Lace,
fioletowa – Love Spell

Nie odbyłoby się bez bielizny, którą kocham:

Mój mąż postawił głównie na koronkową czerń ;)

3 pary fig oraz koronkowy stanik.

 

 

 

SEPHORA:

Cienie do oczu w kolorach złota, brązu, miodu i bzu z kolekcji NAKED 3 Urban Decay.

 

 

 

Przepiękne cienie, które wypróbowałam już po kilku minutach. Wstawię recenzje jak się sprawdzają za kilka dni.

 

 

I niespodzianka dla mnie:

 

THE TWENTY TWO

Formula X for SEPHORA

 

 

 

 

22 lakiery do paznokci :)

 

 

 

 

 

 

Kilka kolorów metalicznych…

 

 

 

 

 

kilkanaście moich ulubionych kolorów różu, fioletu, błękitu…

 

 

 

 

 

oraz czarny, biały, 4 brokatowe…

i żółty i zielony, które pewnie nie zostaną nawet otwarte :P

 

 

Mówiłam już, że mam kochanego męża? :D

DZIĘKUJĘ KOCHANIE :*