P R Z E P R O W A D Z K A

Witajcie kochani,

niestety żegnam się z tą domeną bloga i zarządzam wielką przeprowadzkę. Jak to zawsze bywa w czasie przenosin jest ogromne zamieszanie i bałagan. Tak będzie i u mnie. Będę przenosić recenzje książek i filmów na inną domenę. Jest ona na razie w budowie, więc wkrótce podam link do mojego nowego bloga książkowego.

Zimowa opowieść

Biorąc pod uwagę moje zgłoszenie do kolejnego wyzwania blogerki książkowej Recenzje ami - czytam opasłe tomiska – postawiłam na książkę, która spełnia kryteria :] Nie byłam przekonana do takiego wyzwania, bo sprawdzając książki, które ostatnio przeczytałam i zrecenzowałam jedna z nich pasowała do opisu wyzwania….jednak po przemyśleniu, że w końcu to wyzwanie i mam założyć cel i do niego dążyć, czyż nie?

Będę z siebie bardzo dumna, kiedy udam mi się spełnić wszystkie wyzwania, w których biorę udział. Trzymajcie kciuki!

Kupiłam tą książkę, bo się zauroczyłam opisem, recenzjami i moja romantyczna dusza dała o sobie znać :P

Może uda mi się jeszcze ruszyć w lutym, mimo bardzo długiej kolejki. W ostatnim czasie doszło mi bardzo dużo świetnych pozycji i chwilami nie jestem w stanie wybrać co czytać następne, bo chciałabym wszystko naraz :P

Książkoholizm

Wpadłam w jakiś szał książkowy – wszędzie widzę książki, które ‚muszę mieć’. Dodatkowo w Empiku była promocja: 1+1, czyli zapłaciłam tylko za jedną książkę, druga gratis ;)  I tym sposobem do domowej biblioteczki trafiły dwie pozycje:

1. Kinga Rusin w rozmowie z Małgorzatą Ohme – Co z tym życiem?

Kinga Rusin jest jedną z tych prezenterek TVN, które mogę oglądać. Lubie jej charyzmę i poczucie humoru. I jak dla mnie jest inteligentna. Chętnie poczytam jej wywody :) No i skusiło mnie również nazwisko Ohme – jest to nazwisko dobrze znane w środowisku psychologów – miałam wykłady podczas studiów z jej byłym mężem.

2. A.J. Gabryel – Facet na telefon 2 Grzesznik.

Po pierwsze wspieram polskich pisarzy/pisarki. Po drugie czytałam pierwszą część Facet na telefon i książka wciągała, bo szybko ją pochłonęłam. Temat dość kontrowersyjny, bo o męskiej prostytucji. Są to rzeczywiste wydarzenia, ponieważ książkę napisał mężczyzna pod pseudonimem, który tak właśnie zarabia na życie.

Zapraszam na recenzję :)

Bóg życie i twórczość – Szymon Hołownia

Tytuł: Bóg życie i twórczość

Autor: Szymon Hołownia

Ilość stron: 263

Czas: 2 dni

Moja ocena: brak

Recenzja lubimyczytać.pl:

Hołownia pokusił się o biografię… Boga!

Szymon Hołownia uwielbia ambitne projekty. Taki jest również ten: książka, która ma być pierwszą na świecie biografią Boga! Jak na biografię przystało, autor zaczyna od samego początku, czyli – no właśnie, od kiedy?
Relacja Boga i czasu to jeden z poruszanych przez Hołownię fascynujących tematów. Znany dziennikarz opisuje nasze wyobrażenia dotyczące Stwórcy, próbując odpowiedzieć na najczęściej nurtujące nas pytania: czy rzeczywiście Bóg jest jeden, dlaczego w Starym Testamencie bywał okrutny i mściwy, a w Nowym twierdził, że najważniejsze to kochać i przebaczać, czemu nie daje się zobaczyć, dlaczego objawił się akurat Żydom i czym jest Trójca Święta?
Najważniejsze teologiczne koncepcje, charakterystyczny styl Hołowni i liczne osobiste refleksje autora na temat jego stosunku do Stwórcy to wybuchowa mieszanka!

Moja opinia:

Tym razem nie będzie ani mojej oceny, ani mojej dokładnej recenzji. Temat trudny. Kiedy pożyczyłam książkę z biblioteki to pisałam, że powodem jest moja ciekawość i odmienny punkt widzenia. Autor opisuje swoje subiektywne wywody odnośnie stworzenia świata, Boga, życia wiecznego itp. Nawiązuje do argumentów racjonalistów, ateistów, naukowców, odpowiadając na ich pytania.

Nie mogę się wypowiadać odnośnie tematu, ponieważ mimo mojej wielkiej sympatii do Szymona Hołowni, dalej nie czuję Tego tematu. A czytając niektóre zdania…. rosła we mnie jakaś złość, niedowierzanie, sceptycyzm,  a czasem obojętność lub ironia. Może to książka nie dla mnie.

Mogę natomiast zaznaczyć, iż książka została napisana w bardzo prosty sposób i łatwo się ją czyta (oprócz kilku stron filozoficznego wstępu). Plusem również jest szeroka bibliografia i odniesienia do wielu źródeł i tekstów. Hołownia ma dar (:P) do ładnego a zarazem ciekawego pisania.

Czy polecam? Oczywiście! Tym, którzy wierzą – powinni sięgnąć po lekturę Szymona, całej reszcie – z ciekawości i chęci poznania innego punktu widzenia.

Po tamtej stronie śmierć – Maria Nurowska

Tytuł: Po tamtej stronie śmierć

Autor: Maria Nurowska

Ilość stron: 207

Czas: 5 dni

Moja ocena: 6,5/10

Recenzja lubimyczytać.pl:

To jedna z pierwszych powieść Marii Nurowskiej – książka niełatwa ale bardzo wzruszająca. Jej główną bohaterką jest 30-letnia Magda ,którą poznajemy w dniu śmierci jej matki Ireny.Cała akcja powieści toczy się zaledwie w trzy dni.Magda wczesnym majowym świtem udaje się do szpitala warszawskiego poinformowana o przewiezieniu tam jej matki – niestety kobiety nie spotykają się ,gdyż Irena umiera.Magda widzi ją już w szpitalnej kostnicy i nie może uwierzyć w odejście matki .Jest ona w trudnej sytuacji – po dwóch rozwodach sama wychowuję 4-letnią córeczkę Annę i nie ma za wiele pieniędzy – na wydatki związane z pogrzebem musi pożyczać od znajomych.Magda w czasie opisanych trzech dni wspomina całe swoje życie i relacje z matką ,które były niełatwe ze względu na odmienne charaktery i alkoholizm Ireny .A jednak mimo to z rozczuleniem wspomina dzieciństwo w leśniczówce, opiekę matki nad nią gdy pojawiły się powikłania po urodzeniu Ani – i tu właśnie Magda czuje niesamowite wyrzuty sumienia – bo matka potrafiła wyciągnąć ją z ciężkiej półrocznej choroby a dziś ona pozwoliła matce odejść nawet bez pożegnania .Smutna historia niesie przesłanie ze warto kochać ludzi mimo ich wad i nałogów – czasem na powiedzenie słowa kocham bywa za późno.

Moja opinia:

 

„Z mężczyznami się nie żyje, z mężczyznami się sypia.”

 

„Można unieważnić słowa, nie można unieważnić milczenia.”

 

Naprawdę jestem pod wrażeniem. Pierwszy raz wpadła mi w ręce Nurowska i od pierwszych kilku stron mnie ujęła swoim lekkim piórem.

Książka została wydana w latach 70-tych XX wieku, wznowiona w 2013 r. A jakby wciąż aktualna. Głowna bohaterka Magda (dwudziestoparolatka) przez trzy dni opowiada historię jej trudnych relacji z matką. Magda jest podwójną rozwódką, przeszła ciężką chorobę i ma kilkuletnią córeczkę Annę. Wchodzimy w życie kobiety, kiedy zastaje swoją matkę w kaplicy przy szpitalu. Mimo skomplikowanych relacji matka była dla Magdy bardzo ważną osobą. To od niej całe swoje życie odchodziła i wracała. Miały momenty konfliktu, wstydu, ale również zrozumienia i przezywania wspólnie cierpienia. Irena nie była idealną, Magda przez trzy dni błąka się po mieście nieudolnie próbując przyszykować pogrzeb dla matki. W tym czasie odwołuje się do swoich wspomnieć. Wiele przedmiotów w domu, wiele mijanych na mieście miejsc jest odnowieniem wspomnień. Przez trzy dni dziewczyna mówi do zmarłej matki próbując analizować przeszłość, wspominać wspólne doświadczenia, uzmysławiając sobie błędy, które obie popełniły.

Autorka ukazuje matkę, która nie stroniła od alkoholu, awantur i kontrowersyjnego mieszkania z kochankiem w domu swojego męża i dorastającej córki. Magda bardzo dobrze pamiętała wulgaryzmy, kłótnie oraz upokorzenia z jej strony, m.in. słów, iż żałuję, że ją urodziła. Córka jednak ma na uwadze ciężkie życie matki w okupowanej Polsce, podziwia jej odwagę i jest wdzięczna za opiekę i nadzieję kiedy sama zachorowała po urodzeniu córki. Bohaterka zdaje sobie sprawę z kontroli jaką miała nad nią matka, jednak zamieszkała z nią, wchodząc w rolę „tylko córki”.

Maria Nurowska opisuje jakby część żałoby, w której bliska osoba rozlicza się z drugą osobą. Styl, dialogi, tekst autorki buduje realny świat, pochłania bez reszty, pragnąc dalszego ciągu. Odjęłam 0,5 pkt z uwagi na zakończenie, które mi się nie podoba. Ale całość warta każdej minuty! Już nie mogę się doczekać kolejnych powieście Nurowskiej.

Wilk z Wall Street – reż. Martin Scorsese

Tytuł: Wilk z Wall Street

Reżyser:  Martin Scorsese

Moja ocena: 8/10

Recenzja filmweb.pl:

Historia Jordana Belforta, brokera, którego błyskawiczna droga na szczyt i rozrzutny styl życia wzbudziły zainteresowanie FBI.

Moja opinia:

OSCARY

nominacje: 5

ZŁOTE GLOBY

WYGRANE: 1 | NOMINACJE: 1

BAFTA

NOMINACJE: 4

AMERYKAŃSKA GILDIA PRODUCENTÓW FILMOWYCH

NOMINACJE: 1

CRITICS’ CHOICE

WYGRANE: 1 | NOMINACJE: 5

PEOPLE’S CHOICE

WYGRANE: 1 | NOMINACJE: 1

AMERYKAŃSKA GILDIA SCENARZYSTÓW

NOMINACJE: 1

AACTA

NOMINACJE: 1

AMERYKAŃSKA GILDIA SCENOGRAFÓW

NOMINACJE: 1

AMERYKAŃSKA GILDIA REŻYSERÓW FILMOWYCH

NOMINACJE: 1

AMERYKAŃSKI INSTYTUT FILMOWY

NOMINACJE: 1

AMERYKAŃSKIE STOWARZYSZENIE MONTAŻYSTÓW

NOMINACJE: 1

SATELITY

NOMINACJE: 5

Długo się przymierzałam do tego filmu. Uwielbiam filmy Scorsese, uwielbiam Di Caprio, który już nie w jednym filmie udowodnił, że jest świetnym aktorem, jednak coś nie potrafiłam usiąść do „Wilka”. Troszkę się bałam, że scenariusz odnośnie tematu będzie oklepany i się zawiodę. Moje obawy się nie potwierdziły. Film, mimo dość długiego czasu, zachwyca. Są momenty zachwytu, są momenty zastanowienia, są momenty komedii, a jednocześnie w tym wszystkim historia jest bardzo realna.

Leonardo i tym razem pokazał klasę. Powiedzcie mi dlaczego on jeszcze nie ma Oskara? Po raz kolejny jest nominowany do najlepszego aktora pierwszoplanowego. Jestem sercem za nim, bo talent i pracę jaką wkłada w każdą postać widać w każdym ujęciu.

Film opowiada o maklerze, który w latach 80-tych XX wieku zaczyna swoją karierę. Ma wielkie aspirację i nieprzeciętny umysł. Dzięki tym zdolnościom odkrywa, iż można zbić fortunę na drobnych oszustwach… i tak się zaczyna, bo kiedy człowiek pragnie więcej, to „drobne” już nie wystarczają. Belfort – główny bohater – zaczyna rozkręcać swoją firmę kręcąc, kłamiąc i szkoląc swoich pracowników w odpowiednim „podchodzeniu do klienta” zdobywa to, czego pragnął – fortunę i podziw.

Jednak bajka trwać wiecznie nie może. Słowa ojca Jordana zapadają w pamięć: „trzeba kiedyś wypić piwo, które się nawarzyło”. Wilkiem z Wall Street zaczyna się interesować FBI.

Jedyne co mnie zaczęło przeszkadzać

Zachęcam do tej produkcji. Nazwiska mówią za siebie: Leonardo DiCaprioJonah HillMargot RobbieMatthew McConaugheyKyle Chandler.

Za chwilę Walentynki

Z okazji jutrzejszych Walentynek stworzyłam bardzo subiektywną listę par, które zapadły mi w pamięć (głównie z powodu ciągłego oglądania niżej wymienionych filmów). Tak, wiem, że jestem niepoprawna optymistką :P

1.

Pamiętnik

(2004)

Ryan Gosling Noah Calhoun + Rachel McAdams Allie 

2.

Zmierzch

(2008)

Kristen Stewart Isabella Swan + Robert Pattinson Edward Cullen

 

3.

Titanic

(1997)

Leonardo DiCaprio Jack Dawson + Kate Winslet Rose DeWitt Bukater

 

4.

Szkoła uczuć

(2002)

Mandy Moore Jamie Sullivan + Shane West Landon Carter

 

5.

Romeo i Julia

(1996)

Leonardo DiCaprio Romeo + Claire Danes Julia Kapulet

 

Kolejne nowości + czasopismo

Przechodziłam koło książek…i musiałam złapać chociaż jedną:P Padło na „Poradnik pozytywnego myślenia” – Matthew Quick. Oglądałam film w tamtym roku i byłam zachwycona, zwłaszcza, że porusza „moje tematy” dotyczące zaburzeń i postrzegania ludzi z trudnościami psychicznymi przez społeczeństwo. Film polecam całą sobą! A książkę? To się okaże kiedy przeczytam.

Zaprenumerowałam – kolejny raz – magazyn psychologiczny Charaktery. Oprócz ciekawych tematów, poruszają głównie nowinki w psychologii, wyniki badań czy nowych teorii. W Charakterach pojawiają się wielkie nazwiska znane w środowisku.

A bardzo chętnie dodam kolejny temat na bloga – polecenia dobrych artykułów psychologicznych oraz nowości ze świata psycholi ;)